fotograf Zakopane
Całokształt udało się uzgodnić oraz w pełni zadowoleni powróciliśmy aż do domu. Po drodze wstąpiliśmy coraz do Wieliczki tudzież zwiedziliśmy wyjątkową kopalnię soli. Odkąd tamtej pory wiedziałem, że do Tatr powrócę coraz kilkanaście baty. Fotograf zakopane wiedziałem też oraz czułem, że ów czarodziejski szyld „Fotograf Zakopane” odegra jakąś rolę. Istotnie też pełen stresu czekałem na komunię świętą. Maj było co chwila bliżej, dni co chwila cieplejsze. W końcu nadszedł ten krótki czas. Nadszedł okres aby pojechać aż do Zakopanego zaś przygotować wszystko do uroczystości. Byłem przeraźliwie rozemocjonowany. Zresztą moi rodzice również. łącznie z ojcem nasamprzód udaliśmy do restauracji, dokąd miał być obiad żeby ustalić karta. Potem już w nie takim pośpiechu szukaliśmy pośród gąszczu ulic ów napisu „Fotograf Zakopane” by powiadomić fotografa o naszym przybyciu. ów nas rozpoznał natomiast życzliwym uśmiechem przywitał. Suma omówiliśmy oraz z niecierpliwością czekaliśmy na niedzielę.